Kupują sprzęt szpiegowski, nagrywają na komórki, kopiują. – Ściąganie to jeden objawów tego, że polskim studentom zbyt często nie chce się uczyć. Coraz częściej spotykam się z przypadkami, kiedy student legitymuje się ściągniętym wcześniej z internetu programem, w żywe oczy kłamiąc wykładowcy, że jest jego – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską dr Andrzej Zalewski z Instytutu Automatyki i Informatyki Stosowanej Politechniki Warszawskiej. Sami uczniowie otwarcie przyznają się do oszustw: "Polacy mają ściąganie we krwi. To cwaniactwo i nieuctwo, ale takie, które popłaca". wiadomosci.wp.pl